Relacja z wymiany - okiem uczniów

9 marca po całonocnej podróży w końcu dotarliśmy do Bargteheide. Zmęczeni długą jazdą natychmiast udaliśmy się do szkoły poznać swoich kolegów z wymiany. Zafascynowani ruszyliśmy na pierwsze lekcje. Zaskoczyła nas wyrozumiałość i uprzejmość nauczycieli. Po zakończeniu zajęć udaliśmy się do niemieckich domów. Mimo drobnych problemów z komunikacją udało nam się porozumieć...

Chyba każdy z uczestników potwierdzi moje słowa, że przyjęto nas bardzo przyjaźnie. Gospodarze bardzo dbali o to, żebyśmy nie nudzili się i cały czas mieli jakieś zajęcie.

Następnego dnia ponownie poszliśmy do szkoły. Zwróciliśmy wtedy większą uwagę na różnice między szkołą w Polsce a szkołą w Niemczech. Chyba najbardziej zadziwił nas brak dzwonków i atmosfera panująca na lekcjach. Uczniowie szanują nauczycieli, zgłaszają się zamiast wykrzykiwać odpowiedzi oraz nie używają telefonów. Dzięki temu widać, że uczniom naprawdę zależy na nauce. Wielu osobom spodobało się również to, że niemieccy uczniowie nie zmieniają klas (wyjątkiem są klasy tematyczne) i notują wszystko w jednym zeszycie, następnie wyrywają kartki i wpinają je do segregatorów.

Po południu spotkaliśmy się z burmistrzem Bargteheide. Została nam przedstawiona historia miasta oraz fakty i dane statystyczne. Później wymieniliśmy się opiniami o mieście i szkole. Trzeciego dnia spotkaliśmy się na stacji kolejowej, aby udać się w podróż do Hamburga. Z wieży w kościele św. Michała mogliśmy podziwiać panoramę miasta. Następnym punktem wycieczki było Muzeum Miniatur. Precyzja, z jaką wykonane były makiety, zachwyciła każdego. To miejsce chyba najbardziej utkwiło nam w pamięci.

Popołudnie spędziliśmy z rodzinami naszych kolegów. Czwartek spędziliśmy równie aktywnie w Lubece. Naszym pierwszym celem był kościół św. Piotra, gdzie kolejny raz mogliśmy udać się na wieżę i zobaczyć cudowne widoki. Potem nadszedł czas na Stadtrallye. W ciągu 2 godzin zdobyliśmy dużo informacji na temat tego miejsca. Zmęczeni wróciliśmy do miejsc zamieszkania.

Dziś jest ostatni dzień, który spędzamy w szkole. Przed nami jeszcze weekend z rodzinami, ale myślę, że niektórzy już teraz zaczynają tęsknić za Bargteheide. To miasto pozwoliło nam się wyciszyć i nabrać dystansu do świata. Myślę, że będziemy wspominać pobyt tutaj z uśmiechem na twarzy, chętnie przyjmiemy niemieckich kolegów i z wielką ochotą wrócimy za rok.

Zuzanna Bykowska
Natalia Zawadzka

==========================

::: GALERIA ZDJĘĆ :::

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.
Początek strony