Jesteś tutaj: Strona głównaSylwetki liderów"Jesteśmy jak stare, dobre małżeństwo" - wywiad z Natalią Niżyńską i Eweliną Suwalską

"Jesteśmy jak stare, dobre małżeństwo" - wywiad z Natalią Niżyńską i Eweliną Suwalską

W kolejnym odcinku serii wywiadów przedstawiających wartych szczególnej uwagi uczniów naszej szkoły chciałbym zaprezentować wam dwie uczennice klasy III a, podopieczne pani Elżbiety Bawolskiej - Natalię Niżyńską i Ewelinę Suwalską.

Phant: Na początek, standardowo, powiedzcie coś o sobie. Nie żebym uważał, że nikt Was nie zna - po prostu dla formalności ;-) Natalia: Jestem osobą otwartą, lubię przewodzić w grupie i pewnie dlatego zostałam wybrana na stanowisko przewodniczącej szkoły (śmiech). Uwielbiam tańczyć, śpiewać i grać w koszykówkę. Ewelina: Ja zaś jestem szczera i chętnie nawiązuję nowe znajomości. Tak jak Natka lubię śpiewać i tańczyć, ale za to wręcz nie cierpię koszykówki, choć ogólnie sport uprawiam. Obie uwielbiamy sporty ekstremalne.

Phant: Wiem, że byłyście na kilku konkursach, zajmując miejsca na podium. Możecie wymienić swoje osiągnięcia? Natalia: Obie zawsze śpiewamy razem, więc wszystkie nagrody wywalczyłyśmy w duecie. Były to m.in. I. miejsce na Ponadregionalnym Konkursie Piosenki Obcojęzycznej w Wołowie; II. miejsce na Przeglądzie Kolęd i Pastorałek w Trzebnicy, a także I. lokatę na wojewódzkim konkursie tańca w Sułowie, za występ drużynowy. A ostatnio z zespołem The Young Witch Project zakwalifikowałyśmy się do finału Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Obcojęzycznej we Wrocławiu.

Phant: Długo już występujecie razem? Ewelina: Głupie pytanie! My od zawsze występujemy we dwójkę! Właściwie to powinieneś zapytać, czy KIEDYKOLWIEK występowałyśmy osobno (śmiech). My po prostu osobno nie istniejemy. Pierwszy raz wystąpiłyśmy razem w drugiej klasie podstawówki, w nieistniejącym już zespole tanecznym ANABE.

Phant: Doszły mnie słuchy, że interesujecie się, i to czynnie, tańcem. Co powiecie mi na ten temat? Natalia: Tańczymy już od pierwszej klasy gimnazjum, sęk w tym, że co roku pod zwierzchnictwem innej nauczycielki, co spowodowało, że nie mamy stałej nazwy. Po wyjściu z gimnazjum planujemy kontynuować taniec zespołowy.

Phant: Co robicie z wolnym czasem? Ewelina: Oczywiście uczymy się (śmiech). Tak szczerze, to spędzamy go wspólnie i ze znajomymi na plotkach, żartach i obgadywaniu (śmiech). Nawet na różnie imprezy jesteśmy zapraszane we dwójkę. Ogólnie rzecz biorąc - szalejemy.

Phant: Z czym planujecie związać przyszłość? Nadal z muzyką i tańcem? N. & E.: Chciałybyśmy bardzo, ale żeby dostać się do jakiejś szkoły muzycznej, trzeba grać na jakimś instrumencie, czego niestety nie potrafimy. No, chyba, że granie na nerwach też się liczy (śmiech). Nie mamy też zbyt wiele wolnego czasu, więc ta opcja chyba odpada...

Phant: Obie macie dość żywiołowy temperament. Często się kłócicie? Unisono: NIE! Nie mamy żadnych powodów do kłótni, nawet o chłopców, bo mamy zupełnie różne gusta, ogólnie zaś staramy się wspierać. Ewelina: Ostatni raz, o ile dobrze pamiętam, pokłóciłyśmy się - i to na całe 5 minut - jeszcze w 3 klasie SP. Poszło o to, że nie chciałam wieźć Natki na sankach. Dziwicie się? (śmiech). Natalia: To dlatego, że my jesteśmy jak stare, dobre małżeństwo - czasem się posprzeczamy o głupoty, ale zawsze idziemy na kompromis, obracając to w żart.

Phant: W jaki sposób zachęciłybyście nieśmiałych uczniów do rozwijania swoich, być może ukrytych talentów? N. & E.: Radzimy Im rozwijać swe umiejętności po naszym wyjściu z gimnazjum, bo póki, co przyćmimy każdego - jeśli nie talentem to zwyczajnie urodą (dziki śmiech). A tak na poważnie, to polecamy uczęszczanie do szkolnych kółek zainteresowań i robienie tylko tego, na co ma się ochotę, niczego wbrew woli.

Phant: I ostatnie pytanie. Jaka jest wasza o naszej szkole - miejscu, w którym spędziłyście ostatnie trzy lata? N. & E.: Nasza szkoła ma wiele kółek zainteresowań, gdzie można rozwijać swoje hobby. My niestety już z niej wychodzimy, ale tak naprawdę to chciałybyśmy dopiero teraz zaczynać tutaj naukę, ponieważ jest tu więcej możliwości dla uczniów niż trzy lata temu. Klasy maja ciekawsze profile. Można dobrać klasę pod swoje zainteresowania i rozwijać je od samego początku. Jeśli ktoś ma jakieś uzdolnienia i chęci rozwijania ich, powinien przyjść do tej szkoły. My żałujemy, że musimy już z niej odejść.

Phant: Dziękuję za wywiad. N. & E.: Ależ prosimy!

Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.
Początek strony
Blowjob