Jesteś tutaj: Strona głównaSylwetki liderówKręcić bioderkiem, czyli wywiad z Marcelem Purschem

Kręcić bioderkiem, czyli wywiad z Marcelem Purschem

Marcel Pursch to pierwszy uczeń naszego gimnazjum, z którym postanowiliśmy przeprowadzić wywiad. Rozpoczynamy tym samym cykl prezentujący sylwetki uczniów- liderów naszego środowiska szkolnego. Marcel to młodzieniec znany większości z nas. Od kilku dni wiemy też, że został przewodniczącym samorządu szkolnego. Ale warto poczytać, jakie ma poglądy i co robi, gdy nie jest w szkole.

Co robisz w wolnym czasie?
Mój wolny czas staram się wykorzystywać  aktywnie. Jest tych zajęć trochę. Choć przyznaję, że treningi lekkoatletyczne to rzecz, której poświęcam najwięcej czasu .Wtedy wyciszam umysł i przechodzę do ciężkiej pracy. Mimo że trzeba w łożyć mnóstwo wysiłku, to uważam, że naprawdę warto. Koszykówka to również uprawiana przeze mnie dyscyplina, w której cenię sobie grę zespołową. Jest i taniec, bez którego ani rusz. Gdy słychać bliskie mojemu sercu rytmy, to nie mogę się oprzeć i zaczynam kręci ć bioderkami. Taniec jest odkryciem nas samych. Kiedy tańcz ę, staram się wkładać w to całą dusze i serce. „Wszystko, co chcesz powiedzieć, można wyrazi ć tańcem, wtedy jest to proste i łatwe."
Oczywiście pamiętam o znajomych, z którymi staram się przebywać tak często, jak to możliwe. Nie można zapominać o relacjach z drugim człowiekiem.
Od jak dawna uprawiasz sport?
Sport uprawiam tak naprawdę od najmłodszych lat, lecz na poważnie od początków szóstej klasy. To wtedy stał się bliski mojemu sercu. Zrozumiałem, jak świetnie wpływa na człowieka. Cały czas powtarzam, że sport kształtuje człowieka zarówno fizycznie jak i psychicznie. Przytoczę pewne piękne słowa: ,,Trening zajmuje się nie obiektem, ale duchem człowieka i emocjami człowieka''.
Co wp łynęło na to, że zacząłeś rzuca ć oszczepem?
Kiedy zacząłem trenować u boku Pana Ludwika Łyczkowskiego, to nie byłem przekonany co do tej dyscypliny. Ważniejsze było dla mnie kształtowanie swoich cech motorycznych, w których miałem braki. Chciałem udowodni ć sobie, że potrafię, choć wiedziałem, że nie będzie to droga na skróty. Z biegiem czasu poczułem, że dyscyplina jak rzut oszczepem to coś dla mnie. Jest to żmudna praca, choć efekty s ą powalające. Przekonałem się o tym na własnej skórze. Trzeba naprawdę setki godzin treningu i dużo wyrzeczeń, by oddać ten pierwszy poprawny rzut.
Nie żałuj ę niczego, czego mogłem do świadczyć w tej dyscyplinie. Można by powiedzie ć, że uprawianie jej było wstępem do moich postanowień i celów, jakie sobie teraz stawiam.
Na jakie zajęcia w szkole ucz szczasz poza tanecznymi ?
Z chęcią uczęszczam na inne zajęcia. S ą to przede wszystkim zajęcia językowe. Nie uczę się języków, bo trzeba, lecz dlatego, że sprawiaj ą mi czystą przyjemność. Porozumiewanie się z człowiekiem w innym języku to naprawdę fajne doświadczenie. Staram się przywiązywać do tego dużą wagę. Uwielbiam integrację międzynarodową.
Z czym wiążesz swoją przyszłość?
Gdzie przyszłość mnie pokieruje, nie wiem, ale wiem tylko, że dzień stawiam na sport.
Nie ukrywam, że sport jest najbliższy mojemu sercu. Myśl ę, że połączenie go ze znajomością języków byłoby świetną opcją na przyszłość. Przede wszystkim praca z ludźmi jako osobisty trener lub zawodnik sprawiałaby mi wielką satysfakcję, Chciałbym dzielić się z ludźmi moimi do świadczeniami.
Czy to prawda, że masz powodzenie u dziewczyn?
To dosyć trudne pytanie, na które ciężko mi odpowiedzieć jednoznacznie. Myśl ę, że nie mi to oceniać, choć przyznaję, że jeśli tak jest, to jak najbardziej nie mam nic przeciwko, a wręcz cieszę się niezmiernie z tego powodu.
Czy masz dziewczynę ?
Niech pozostanie to moją słodką tajemnic ą (tu śmiech).
Jak godzisz nauk ę ze sportem?
Uważam, że to w moim przypadku to dość prosta rzecz. Wystarczy tylko dobra motywacja. Zawsze powtarzam sobie, że jeśli chcemy coś naprawdę osiągnąć, to nic nie stoi nam na przeszkodzie. Nauka nie sprawia mi jakiegoś większego problemu. Fakt, że jest jej coraz to więcej, jednak do wszystkiego da się przyzwyczaić. Można by pomyśleć, że sport zabiera mi cenny czas, który mógłbym po świecić wy łącznie na naukę, lecz jest odwrotnie. To on podbudowuje mnie każdego dnia i można stwierdzi ć, że daje natchnienie do dalszych działań.
Co zrobiłbyś, gdyby świat zaatakowały zombie?
Myślę, że gdyby doszło do takiej sytuacji, to jak najbardziej zaprzyjaźniłbym się z nimi. Jak już wspominałem lubię integrację, w tym przypadku z inną istotą. Fajnie by było, gdyby mówi ł jeszcze w innym języku.
Jesteś zadowolony z tegorocznych wyników wyborów? Jaki jest twój plan na ten rok?
Tegoroczne wybory nie mogły pójść lepiej. Zostałem przewodniczącym szkoły. To naprawdę super sprawa, ale wiem te ż, że olbrzymia odpowiedzialność. Moim celem na ten rok jest integrowanie naszych uczniów w jak największym stopniu. Będ ę robi ł wszystko, co w mojej mocy i nie zawiodę ich.
 
Rozmawiała Joanna Pilarska
„Ratajówka

Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.
Początek strony
Blowjob