Olimpiada o Puchar Premiera RP

aaW środę nasza drużyna udała się w wielką podróż na Ogólnopolski Finał Olimpiady o Puchar Premiera RP. Już przed godziną 8 spotkaliśmy się na stacji i po krótkim zamieszaniu z peronem pędziliśmy do Warszawy...

. . . : : : G A L E R I A : : : . . .

Podróż minęła nam szybko i po krótkim rozeznaniu zmierzaliśmy do hotelu. Po zakwaterowaniu i kolacji odwiedziliśmy pobliskie wesołe miasteczko, gdzie każdy miał okazję znaleźć coś ciekawego dla siebie. Reszta wieczoru upłynęła w ciszy i spokoju, tak by być jak najlepiej przygotowanym do czwartkowych meczów grupowych.

W czwartek czekała nas bardzo wczesna pobudka, gdyż już o 6.45 musieliśmy udać się na śniadanie. O 8.00 udaliśmy się na Bemowski Ośrodek Piłki Nożnej, gdzie miały odbywać się nasze mecze. Grupa D, do której zostaliśmy rozlosowani rozgrywała swoje mecze na boisku nr 8, a naszymi rywalami były drużyny z Grodziska Wielkopolskiego, Głuchołaz i Tomaszowa Lubelskiego. Rozgrzewka, otwarcie turnieju i już w pierwszym meczu czekali na nas zawodnicy UKS Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. Pierwszy mecz jest zawsze bardzo trudny, gdyż zły wynik może bardzo utrudnić późniejszą grę. Przeciwnicy od początku postawili nam trudne warunki, jednak nie dało się nie zauważyć naszej przewagi od pierwszych minut. W końcu jako pierwszy na listę strzelców w naszej grupie wpisał się Krzysiu Wiktorowicz, który po kilku minutach podwyższył również wynik na 2:0. Do końca udało nam się utrzymać ten wynik i pierwsze zwycięstwo tego dnia stało się faktem. W drugim meczu naszej grupy Tomaszów Lubelski pokonał stosunkiem bramek 6:0 Głuchołazy, które miały być naszym drugim przeciwnikiem.

Mecz, który miał być pozornie łatwiejszym przysporzył nam dość dużo trudności z powodu nieskuteczności. Nasi reprezentanci notorycznie trafiali w bramkarza, lub przestrzeliwali światło bramki. Podczas nieskuteczności napastników przypomniał o sobie obrońca Maciek Świątek, który po nerwowym początku otworzył wynik. Skuteczność dalej pozostawała wiele do życzenia, jednak pod koniec meczu bramkarz z Głuchołaz skapitulował po raz drugi po strzale Kuby Leonowicza. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla Żmigrodu i trzeci ostatni mecz miał decydować o ostatecznej kolejności w tabeli. W czwartym meczu ponownie wygrał zespół z Tomaszowa Lubelskiego pokonując tym razem drużynę z Grodziska 6:2 i faktem stał się nasz awans do ćwierćfinału. Jedyną niewiadomą pozostawało wciąż miejsce z którego wyjdziemy z grupy.

Ostatni mecz był dużym wyzwaniem, gdyż dwóch ofensywnych zawodników z Tomaszowa Lubelskiego ograło praktycznie samemu poprzednich rywali. Zatrzymanie ich miało zdecydować o ostatecznym wyniku meczu. Nasi reprezentanci rozpoczęli mecz dość nerwowo, tracąc piłki po niedokładnych podaniach, co poskutkowało kilkoma kontratakami przeciwników. Po kilku minutach na tablicy wyników widniał wynik 0:2 dla Tomaszowa, jednak nasi zawodnicy nie poddawali się i atakowali co rusz na bramkę przeciwników. Tempo gry rywali zmalało i przyniosło to skutek w postaci gola Patryka Łukaszewskiego. Jednakże w końcówce najlepszy zawodnik z Tomaszowa pięknym strzałem w okno bramki bronionej przez Łukasza Kamińskiego ściągnął przysłowiową pajęczynę. W końcówce pierwszej połowy mieliśmy jeszcze szansę zmniejszyć rezultat, jednakże strzał Krzysia Wiktorowicza z linii bramkowej wybił obrońca. Druga połowa to ciągłe ataki naszych zawodników na bramkę rywali, były jednak one na tyle nieskuteczne, że wynik nie ulegał zmianie. Dodatkowo po błędzie w obronie przeciwnicy strzelili czwartego gola i konieczne stało się zrobienie małej rewolucji w ustawieniu. Na trzy minuty przed końcem różnicę zmniejszył jeszcze Kuba Leonowicz, jednakże sił wystarczyło wyłącznie na tą drugą bramkę. Ostatecznie mecz zakończył się przegraną naszych Reprezentantów 2:4, co dało nam drugie miejsce w grupie.

Drugie miejsce w grupie D sprawia, że w ćwierćfinale spotkamy się z zespołem z Ostródy. Wygrana z nimi otwiera przed nami strefę medalową a tam wśród czterech najlepszych zespołów w Polsce wydarzyć może się już wszystko. Mecz ćwierćfinałowy w piątek o 15.30. Trzymajcie kciuki!

Tomasz Zakrzewski

Grzegorz Uram

Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.
Początek strony
Blowjob