Walka o medale w piłce ręcznej

aa11 marca 2015 w Obornikach Śląskich odbyły się Mistrzostwa Powiatu w piłce ręcznej dziewcząt. Nie zabrakło na nich także reprezentantek z naszej szkoły…

Jako rywali w walce o medale mieliśmy cztery inne zespoły z powiatu trzebnickiego. Turniej rozgrywany był systemem każdy z każdym, więc nasze dziewczyny musiały zmierzyć się z zespołami z Zawoni, Prusic, Trzebnicy, oraz z gospodarzem z Obornik Śląskich.

Po rozlosowaniu kolejności meczów poznaliśmy pierwszego rywala, czyli zespół z Zawoni. Początki turniejów zawsze bywają trudne, gdyż trzeba przezwyciężyć tremę i zdobyć pewność w zagraniach. Niestety sprawdziło się to także w naszym meczu. Od początku mecz był zacięty a żaden z zespołów nie uzyskał przewagi większej niż 2 bramki. O ile w obronie gra wyglądała całkiem dobrze, o tyle nie mogliśmy poradzić sobie z wysoką obroną przeciwniczek. Przy wyniku 4:6 na dwie minuty przed końcem musieliśmy postawić wszystko na jedną kartę. Tym razem nie przyniosło to dobrych skutków, gdyż przeciwniczkom udało się przeprowadzić kilka kontrataków i powiększyć przewagę. W pierwszym meczu musieliśmy uznać wyższość rywalek, które ostatecznie zajęły drugie miejsce w turnieju.

Drugi mecz z Prusicami miał być naszym popisem w ataku i takim też był, jednakże tym razem zabrakło skuteczności. Wiele przechwytów, bloków i wybronionych akcji nie chciało nam przynieść odzwierciedlenia w wyniku. Pomimo dwukrotnie większej ilości oddanych rzutów na bramkę przeciwniczek nie mogliśmy pokonać bramkarki przeciwniczek, broniącej jak w transie. Na minutę przed końcem na tablicy wyników widniał wynik 7:7 i gdy przy kolejnych kontratakach wszystko wydawało się zmierzać ku lepszemu, my nadal nie potrafiliśmy zmienić wyniku. Na 5 sekund przed końcem Ola Bober miała szansę po ataku sam na sam z bramkarzem, jednakże trafiła w bramkarkę i mecz zakończył się remisem. Bardzo dobry mecz zagrała Natalia Karyś, która zdobyła dwie bramki oraz zablokowała ostatni rzut przeciwniczek… głową. Również Paulina Ziętek dwoiła i troiła się by zatrzymać w bramce przeciwniczki.

Walka o medale miała rozstrzygnąć się w trzecim dla nas meczu z Trzebnicą. Przeciwnik bardzo dobrze zaprezentował się w poprzednich meczach minimalnie przegrywając z drużyną z Zawoni i stawiając duże wyzwanie drużynie z Obornik, która tego dnia była poza zasięgiem przeciwników. Po drobnych zmianach w ustawieniu i taktyce nasz atak dostał nowych sił. Po 4 minutach meczu na tablicy widniał wynik… 4:0 po trzech bardzo pewnych kontratakach Oli Bober i bramce Magdy Bartosik. Ostatecznie przeciwniczki też się obudziły i zaczęły gonić, jednak pierwsza połowa należała do nas i zakończyła się wynikiem 4:3. Druga połowa nie rozpoczęła się po naszej myśli, gdyż Trzebnica szybko zdobyła bramkę wyrównującą i po kontrataku wyszła na prowadzenie. Dziewczyny walczyły jednak konsekwentnie w obronie odcinając dwie najlepsze zawodniczki przeciwniczek od piłki i zdołały odrabiać straty na 5:5 i 6:6. Na 15 sekund przed zakończeniem spotkania przechwyt i bardzo szybka kontra mogły jeszcze zmienić wynik jednak przeciwniczki bardzo mocno faulowały Natalię Karyś (za co otrzymały jedyną tego dnia karę 2 minut). Po wznowieniu gry i cofnięciu się przeciwniczek nie zdołaliśmy jednak zdobyć bramki i kolejny mecz zakończył się dla nas remisem, tym razem 6:6. Wynik ten był zasługą świetnej obrony Klaudii Płoskonki i Natalii Karyś na najlepszych zawodniczkach drużyny przeciwnej.

Ostatnim meczem jaki nas czekał było zmaganie ze zwycięzcami turnieju, czyli drużyną z Obornik Śląskich. Wyzwanie było tym większe, gdyż Oborniki wygrywały z każdym różnicą co najmniej 14 bramek gromiąc wszystkich błyskawicznymi kontratakami. Mecz ten miał być dla nas próbą pokazania charakteru w obronie i takim też był. Już na początku meczu nasze reprezentantki weszły na dobre tory wychodząc na prowadzenie 1:0 po golu Oli Bober. Przeciwniczki nie zamierzały jednak składać broni i po wielkiej walce wyszły na prowadzenie 2:1, jednak każda z bramek kosztowała je wiele pracy, gdyż nasza obrona pracowała wyśmienicie. Pozwoliło to na dalsze kontrataki co dało nam remis 2:2 i dalsze utrzymywanie meczu w kolejnych fazach. Pierwsza połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem przeciwniczek, co było sporym zaskoczeniem dla wszystkich uczestników. Spora zasługa w tym także Karoliny Jadach, która musiała aż czterokrotnie w pierwszej połowie bronić rzuty karne. Dwukrotnie udało się jej wyjść z tej potyczki zwycięsko, co było bardzo dobrym wynikiem. Druga połowa to wciąż bardzo dobra obrona, jednakże z czasem przeciwniczki zaczęły również łapać rytm w obronie i przeprowadzać zabójcze kontry. Wynik zaczął odjeżdżać a na twarzach naszych dziewcząt widać było smutek, gdyż pomimo dobrej gry wynik nie poprawiał się na naszą korzyść. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 14:5 i nasze reprezentantki musiały zejść z parkietu po porażce.

Dwie przegrane i dwa pechowe remisy dały naszej szkole najmniej lubiane czwarte miejsce. Smutek był tym większy, gdyż medal był na wyciągnięcie ręki. Jednakże wynik nie odzwierciedla gry i pracy jaką wszystkie dziewczyny włożyły w świetną obronę, oraz wielkiej walki w ataku o każdą piłkę. Gratulacje dla wszystkich dziewczyn – pokazałyście dziś wielki charakter!!!

Zespół Szkół Dwujęzycznych reprezentowały: Ola Bober, Magda Bartosik, Patrycja Lisiecka, Natalia Karyś, Marta Nalota, Ola Giereło, Maja Nogalska, Paulina Ziętek, Patrycja Cybulska, Karolina Jadach, Klaudia Płoskonka, oraz Agata Samiło (paparazzi).

P.S. Jest również kilka bardzo szczęśliwych wątków turnieju. Ola B. odnalazła zaginionych członków rodziny, oraz odkryliśmy, że baśniowe jednorożce jednak istnieją J dziewczyny – byłyście świetne!

Grzegorz Uram

Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.
Początek strony