Projekt Erasmus+oczami Wiktorii

 

erasmusKilka miesięcy temu, wraz z  innymi uczniami mojego gimnazjum, rozpoczęłam udział w projekcie Erasmus+, który poprzez gry i dyskusje uświadamia nam jakie prawa nam przysługują, a także w jakich sytuacjach są one łamane. Oprócz tego mamy możliwość rozmów z obcokrajowcami, żywy kontakt z językiem angielskim, więc poprawiamy swoje umiejętności komunikowania się w tym języku.

 

Pierwsze ze spotkań było z wolontariuszami spoza granic Polski. Przedstawiając się, krótko zaprezentowali kraj,  z którego pochodzą i cel naszego spotkania. Błyskawicznie zainteresowali nas wciągając w dyskusję (w języku angielskim). Bardzo szybko przeszli z dyskusji do gier. Sposób prowadzenia przez nich zajęć, od początku był dla nas bardzo przyjemny, a nawet mogę stwierdzić, że nikt nie był znudzony. Naszym zadaniem w ramach projektu jest dzielenie się wiedzą z kolegami i koleżankami naszej szkoły. Na początku zareagowaliśmy trochę niezbyt entuzjastycznie.

Kolejne spotkanie odbyło się w  siedzibie Semper Avanti we Wrocławiu.Tam czekała na nas kolejna dawka informacji. Jeżeli nauka kojarzy Ci się z czymś nużącym, to nie powinieneś mówić, że te warsztaty to nauka, ale raczej zabawa, gra , przyjemna rozmowa pełna wielu nowych odkryć. Bardzo miłym gestem był także drobny poczęstunek - ciasteczka herbata i bakalie.

Kilka tygodni temu, wzięliśmy się do pracy aby podzielić się z koleżankami i kolegami wiadomościami zdobytymi w ramach projektu.. Na nowo uczyliśmy się praw, aby przeprowadzić lekcje w klasach równoległych i młodszych, dokładnie tak, jak było powiedziane na początku. Uczniowie, którzy brali udział w projekcie, na nowo zebrali się razem, aby przeprowadzić burzę mózgów. Wszystkim zależało na tym, żeby te lekcje wyszły jak najlepiej - zarówno uczniom, jak i nauczycielom. Kilka dni temu w małych grupkach, przeprowadziliśmy pierwsze lekcje w klasach 6-7 szkoły podstawowej i kilku klasach drugich. Podczas tych krótkich, ale bardzo intensywnych (przynajmniej w naszym odczuciu) lekcji, nauczyliśmy się kilku rzeczy. Po pierwsze - jeżeli myślisz, że praca nauczyciela, to lekka praca - to jesteś w błędzie. Mówienie i bycie wysłuchanym to podstawa każdej relacji. W klasie wraz z wieloma uczniami, wyzwaniem było utrzymanie spokoju. Po drugie - występowanie publiczne jest bardzo trudne, szczególnie jeśli nie robiło się tego wcześniej. Każdy z nas zdawał sobie sprawę z tego, że wyrażanie poglądów publicznie jest trudne, ale nie że AŻ TAK. Każdy z nas się stresował, momentami nastawała chwila niezręcznej ciszy pomiędzy nami, a słuchaczami. Po trzecie - każda przeprowadzona lekcja, motywowała nas do przeprowadzenia następnej lekcji w lepszy sposób. Po każdej lekcji każdy mógł zobaczyć swoje błędy, w rezultacie, każdy wiedział co może poprawić. Ja np. zrozumiałam, że każda klasa jest inna i nie można wymyślić jednego, uniwersalnego planu lekcji. Trzeba być elastycznym, posiadać plan A i plan B.

Przed nami jeszcze kilka lekcji...

Wiktoria Zagórska

 

Share
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.